fizjoterapia

Czy naprawdę potrzebujemy pełnego zakresu ruchu? Fakty po kilkunastu latach od zabiegu rekonstrukcji ACL.

Celem tej pracy było określenie czy zakres ruchu w stawie kolanowym po wcześniejszym zabiegu rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego – WKP (ACL) ma wpływ na długotrwałe dotyczące funkcjonowania tego stawu. Wzięto pod uwagę również inne kwestie, np: typ zabiegu, data urazu i czas do zabiegu.

Pacjenci wypełniali kwestionariusz dotyczący poziomu aktywności, sprawności funkcjonalnej, bólu oraz poziomu satysfakcji. Dodatkowo fizjoterapeuci badali siłę mięśniową, stabilność w stawie i zakres ruchu. Każdy wynik porównywano do nogi nieoperowanej.

Dla wyprostu normą byłą różnica nie większa niż 2 stopnie (pomiędzy nogą chorą a zdrową), a dla zgięcia nie większa niż 5 stopni.

Były trzy możliwości: norma, blisko normy i abnormal.

Zauważono, że 10 lat po zabiegu zakres ruchu był taki sam jak 2 lata  po zabiegu u większości badanych. 85% osób miało stabilne kolano podczas skoków na nim. Siła mięśniowa była mniejsza u osób bez pełnego zakresu ruchu. Częściej odnotowywano deficyty wyprostne niż zgięciowe. Im dłuższy czas wystąpił pomiędzy urazem, a zabiegiem chirurgicznym, tym mniejszy był poziom zadowolenia oraz słabsza funkcja stawu.

Stwierdzono, że czynnikami przewidującymi pozytywne efekty były: pełny zakres ruchu, zdrowa chrząstka stawowa oraz brak uszkodzenia łąkotek.

Natomiast brak pełnego zakresu ruchu powoduje większe inklinacje do zmian zwyrodnieniowych w przyszłości. Myślę, że kilka wniosków jest dość ciekawych dla osób zajmujących się usprawnianiem pacjentów po zabiegach chirurgicznych w obrębie stawu kolanowego.

Na podstawie artykułu w The American Journal of Sports Medicine: K. Donald Shelbourne, MD, and Tinker Gray, MA. Minimum 10-Year Results After Anterior Cruciate Ligament Reconstruction. .

O autorze

dr Bartosz Rutowicz

W 2004 roku ukończyłem studia magisterskie na kierunku Fizjoterapia, a w 2010 roku studia doktoranckie na AWF im. Bronisława Czecha w Krakowie. W roku 2012 obroniłem pracę doktorską. Pierwsze lata mojej przygody zawodowej skupiały się na edukacji podyplomowej, praktykowaniu zawodu oraz pracy na kilku uczelniach. W roku 2006 rozpocząłem proces nostryfikacji dyplomu fizjoterapeuty w Nowym Jorku. W 2008 roku założyłem firmę Rehalab, w której do chwili obecnej przeszkoliłem ponad 3000 fizjoterapeutów oraz lekarzy pracujących w kilkunastu krajach Europy w zakresie diagnostyki, leczenia zachowawczego oraz pooperacyjnego stawu kolanowego oraz obręczy barkowej. Wielkim zaszczytem dla mnie jest praca na stanowisku asystenta w Katedrze i Zakładzie Anatomii Collegium Medicum na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Napisz odpowiedź