ciekawostkifizjoterapia

Jak nostryfikować dyplom fizjoterapeuty w Stanach Zjednoczonych?

Prawie na każdym kursie, który prowadzę gdziekolwiek w Polsce, ktoś pyta mnie jak wygląda proces ubiegania się o licencję fizjoterapeuty w USA.

Wydaje mi się, że mam pewną wiedzę na ten temat, więc w tym miejscu chcę się z Wami ją podzielić.

Otóż uważam, że sam proces wcale nie jest skomplikowany, choć na pierwszy rzut oka taki wydawać się może.

Na początku należy wiedzieć, że w Stanach Zjednoczonych można ubiegać się o licencję fizjoterapeuty (Physical Therapist – PT) lub asystenta fizjoterapeuty (Physical Therapy Assistant – PTA).

Czym się różni jeden od drugiego? To możecie przeczytać bezpośrednio na stronie Amerykańskiego Stowarzyszenia Fizjoterapii – APTA:

— o zawodzie fizjoterapeuty (PT) przeczytasz tu: http://www.apta.org/AboutPTs/

— o zawodzie asystenta fizjoterapeuty (PTA) przeczytasz tu: http://www.apta.org/AboutPTAs/

Warto wiedzieć, że w Stanach Zjednoczonych nie istnieje licencja w tym zawodzie ważna w całym kraju. W związku z tym zawsze należy ubiegać się o licencję (PT lub PTA) w stanie, w którym docelowo chciałoby się podjąć pracę.

Uważam, że na pierwszym etapie istotne jest zebranie jak największej liczby informacji na temat procesu licencyjnego w danym stanie. Dużą pomocą są informacje zawarte na stronie internetowej Federation of State Boards of Physical Therapy: https://www.fsbpt.org/index.asp 

Można tam znaleźć linki do poszczególnych Organów Licencyjnych (Licensing Authorities) zajmujących się przyznawaniem licencji dla fizjoterapeutów (PT) i asystentów fizjoterapii (PTA) w każdym stanie w USA. W miejscu tym można pobrać niezbędne wnioski aplikacyjne konieczne do rozpoczęcia procesu licencyjnego. Chociaż ogólne przepisy państwowe są podobne w każdym stanie to jednak każdy z nich ma własne zasady i wymogi dotyczące ubiegania się o licencję w naszym zawodzie, np. niektóre z nich wymagają dodatkowo zdania egzaminu językowego, podczas gdy inne nie.

Wszelkie informacje na temat powyższych Organów Licencyjnych znajdziecie tu: https://www.fsbpt.org/LicensingAuthorities/index.asp

Zawsze proces ubiegania się o licencję zaczyna się w Organie Licencyjnym w danym stanie. Każda osoba wykształcona poza USA musi być poddana analizie pod kątem zrealizowanego na swej uczelni programu studiów, tzw. sylabusa. Dlatego konieczne (i często jest to najdroższa rzecz w całym procesie licencyjnym) jest przetłumaczenie na język angielski pełnego sylabusa zrealizowanego na swej macierzystej uczelni. Moje doświadczenie i wiedza mówią, że warto zrobić to w pełni profesjonalnie, gdyż to na tej podstawie (i chyba tylko na tej) Organ Licencyjny dokonuje poświadczenia (credentaling) i określa czy wykształcenie wnioskodawcy odpowiada kształceniu oferowanego w Stanach Zjednoczonych w zakresie ubiegania się o licencję fizjoterapeuty (PT) lub asystenta fizjoterapeuty (PTA). Koszt tego procesu jest uzależniony od Organu Licencyjnego w danym stanie.

Pozytywne przebrnięcie tej weryfikacji oznacza, że wnioskodawca może przystąpić do końcowego egzaminu NPTE – National Physical Therapy Exam. Za pełne jego przeprowadzenie odpowiada Federation of State Boards of Physical Therapy. To na ich stronie dokonuje się zapisu na egzamin oraz sprawdza się jego wyniki. To co ważne, przystąpienie do egzaminu jest możliwe tylko na terenie Stanów Zjednoczonych (ale jak widzicie dotychczas żadna z kwestii nie wymagała pobytu w USA, więc jest możliwa do przeprowadzenia będąc poza tym krajem). Na dzień dzisiejszy (dane z dnia 29 grudnia 2012 roku) cena za egzamin NPTE (nieważne czy na PT czy PTA) wynosi 370 dolarów.

O egzaminie tym możnaby pisać wiele, jednak wydaje mi się, że jest to temat na osobną dyskusję.

Po pomyślnym zdaniu NPTE i spełnieniu wszystkich pozostałych wymogów obowiązujących w danym stanie (np. tak jak wspomniałem wcześniej egzaminie językowym, najczęściej jest nim TOEFL) Organ Licencyjny wydaje zezwolenie umożliwiające wnioskodawcy wykonywanie zawodu fizjoterapeuty (PT) lub asystenta fizjoterapeuty (PTA).

Więc jak widzicie wcale nie jest to takie trudne.

A czy warto? Każdy z nas ma pewnie inną odpowiedź.

Mam nadzieję, że ten post jest dla Was interesujący, przedstawił proces nostryfikacji dyplomu oraz rozwiał kilka wątpliwości.

Usa
from sherylsalisburyphotography.

O autorze

dr Bartosz Rutowicz

W 2004 roku ukończyłem studia magisterskie na kierunku Fizjoterapia, a w 2010 roku studia doktoranckie na AWF im. Bronisława Czecha w Krakowie. W roku 2012 obroniłem pracę doktorską. Pierwsze lata mojej przygody zawodowej skupiały się na edukacji podyplomowej, praktykowaniu zawodu oraz pracy na kilku uczelniach. W roku 2006 rozpocząłem proces nostryfikacji dyplomu fizjoterapeuty w Nowym Jorku. W 2008 roku założyłem firmę Rehalab, w której do chwili obecnej przeszkoliłem ponad 3000 fizjoterapeutów oraz lekarzy pracujących w kilkunastu krajach Europy w zakresie diagnostyki, leczenia zachowawczego oraz pooperacyjnego stawu kolanowego oraz obręczy barkowej. Wielkim zaszczytem dla mnie jest praca na stanowisku asystenta w Katedrze i Zakładzie Anatomii Collegium Medicum na Uniwersytecie Jagiellońskim.

1 komentarz

  1. Michał Odpowiedz

    Dodam do tego , ze z rokiem 2015 wszystkie uczelnie PT w Stanach wprowadziły studia jednolite doktorskie, więc poziom trudności automatycznie wzrasta .

Napisz odpowiedź